Dzisiaj jest ten Dzień

Słuchaj Postu Zamiast Czytać

Dzisiaj jest ten dzień, czyli najlepszy dzień na początek czegoś nowego! Choć pomysł kiełkował mi w głowie od jakiego czasu, to właśnie dzisiaj nastał TEN dzień.

Dzisiaj jest Ten Dzień

Dlaczego akurat Dzisiaj?

Pływając dzisiaj na basenie naszła mnie niesamowita wręcz ochota na pisanie bloga. Tak więc to właśnie dzisiaj jest ten dzień, pierwszy dzień nowego bloga. Dosyć spontanicznie i z pewnością nie do końca przemyślane. Uznałam jednak, że dłużej czekać nie mogę. Będzie to takie zwykłe pisanie o wszystkim i o niczym, jednak inspirowane jogą. Jednak nie tylko, będzie to też wiele więcej. Będzie o tym, jak joga wpływa na moje życie, ciało, psychikę i to kim jestem.

Dzisiejszy dzień ma swoje początki dawno temu.

Oczywiście, nie jest to moje pierwsze podejście do pisania bloga. 

Pierwszy był blog o gotowaniu i zdrowym jedzeniu. Na tym punkcie mam do dzisiaj lekkiego bzika, jednak nie tylko jedzeniem człowiek żyje. W końcu przestałam czerpać radość z tej pisaniny i powoli blog poszedł w odstawkę. 

Mój drugi blog był już rozbudowany o moje inne hobby, np. robótki ręczne. Niestety strona, na której go utworzyłam, była beznadziejnie wolna. Powoli nawet ja się zniechęciłam, nie wspominając już o potencjalnych czytelnikach. 

Wracając do dzisiaj, skąd pomysł na kolejnego bloga?

Mam przekonanie, że systematyczne pisanie pomoże mi troszkę uporządkować myśli. Może czasem wspomnę o czymś, o czym raczej wolałabym nie mówić na głos…może też czasem to, co napiszę pomoże innej osobie lub jakoś ją ukierunkuje. Ja sama korzystam z wielu źródeł inspiracji, w postaci filmów, książek, podcastów itd. Większość z moich źródeł jest anglojęzyczna bo od wielu lat mieszkam za granicą. Używanie angielskiego jest dla mnie w tej chwili niemal tak naturalne, jak polskiego. No właśnie…niemal.

Rozterki początkującej Blogerki

Długo się zastanawiałam, czy powinnam pisać po polsku czy może raczej po angielsku. Oczywiście, język angielski umożliwia mi potencjalnie większą liczbę odbiorców. Z drugiej jednak strony, pisanie po polsku wydaje mi się jednak bardziej naturalne.

Kolejny argument za językiem polskim jest taki, że tematyka w której będę się poruszać jest dosyć dobrze rozbudowana w języku angielskim. Każdy, kto ten język zna może sobie poczytać do woli. Chciałabym przybliżyć nieco temat jogi i wszystkiego, co z nią związane tym odbiorcom, którzy nie radzą sobie z angielskim zbyt dobrze. Tak więc zainspirowana blogami angielskimi, dzielić się tu będę moimi własnymi przemyśleniami a także wiedzą zdobytą na wielu kursach, które zdecydowałam się ukończyć w ramach rozwoju osobistego.

Na co dzień dużo rozmawiam po angielsku, może mi się więc zdarzyć jakaś wpadka gramatyczna czy ortograficzna w języku polskim. Wydaje mi się jednak, że łatwiej mi będzie dzielić się moimi przemyśleniami w rodzimym języku. Daję sobie jednak małą szansę na dotarcie do innych. Dla potencjalnych ciekawskich, którzy polskiego nie znają, wrzuciłam więc guzik „translate” i niech Google robi za mnie robotę 😉. Tłumaczenia wychodzą niekiedy bardzo zabawne, no ale, mówi się trudno. Pisanie w dwóch językach to luksus, na który nie mogę sobie na razie pozwolić z braku czasu.

Moim kolejnym dylematem było od jakiegoś czasu, gdzie pisać tego mojego bloga. W płatne strony nie chcę inwestować bo przecież to pisanie ma być dla przyjemności a nie dla zysku. Po kiepskich doświadczeniach z inną darmową platformą, zdecydowałam się na poczciwego bloggera. Znam go już dosyć dobrze z czasów mojego pierwszego bloga.

O czym będę Pisać

Uwielbiam planowanie i wyznaczanie celów. Duma osobista towarzyszy mi, gdy uda mi się cel zrealizować. Na ogół do tego dążę, bo zapewnia mi to lepsze samopoczucie. Uczciwie przyznaję jednak, że nie zawsze jest tak perfekcyjnie.

Tak więc tutaj i teraz wyznaczam więc sobie publicznie cel i jednocześnie zobowiązuję się do publikowania jednego postu tygodniowo!!! Idealnie byłoby wyznaczyć do tego jeden, zawsze ten sam dzień a nawet godzinę. Na razie takich deklaracji nie mogę jeszcze czynić. Muszę zobaczyć, jak to wszystko zacznie wyglądać w praktyce. Czy będę miała o czym pisać i czy znajdzie się jakiś wierny czytelnik? Wiadomo, nic tak nie mobilizuje do pisania, jak świadomość, że ktoś na wpis czeka. 

To wszystko przede mną, póki do wciskam guzik „Opublikuj” i opuszczam wirtualny świat 😊

Zmiana Planów Szybciej niż Myślałam

Niestety, jak to w życiu bywa, zanim się porządnie rozkręciłam, okazało się, że blogger nie jest już tak wszechstronny, jak był kiedyś. Zdecydowałam się więc na przeniesienie moich wpisów na WordPress. Z jednej strony dobrze, że odkryłam to na początku mojego pisania. Z drugiej, trochę więcej pracy, no i daty wpisów nie będą się zgadzać z tymi, które podaję na moim podcaście.

Serdecznie przepraszam, za utrudnienia i zamieszanie. Jednak to tylko kilka wpisów, więc mam nadzieję, że nie będzie to stanowiło zbyt dużego problemu w odbiorze.

Ostatecznie rok zakończyłam z własną stroną. Jak do tego doszło, możesz przeczytać tutaj.

NAMASTE ❤

yoginimirabella

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *