Równowaga i Balans – Potrzeba Każdego Człowieka.

Słuchaj Postu zamiast Czytać!

Balans i równowaga – potrzeba każdego człowieka, niezbędna dla pełnego i spełnionego życia, nabiera szczególnego znaczenia w czasie epidemii. Wirus COVID-19 przewrócił nasze życia do góry nogami. Moje, dlatego, że pracuję o wiele więcej i ciężej niż dotąd i trudno jest cokolwiek zaplanować. Twoje być może dlatego, że musisz zostać w domu na przymusowej izolacji, która nie wiadomo jak długo potrwa. Balans i równowaga w naszych życiach uległy zachwianiu. Na skutek braku równowagi wszyscy przeżywamy traumę, różnie dotkliwą dla każdego z nas. Dlatego właśnie chciałam zwrócić dzisiaj uwagę na to, jak niezmiernie ważna jest w życiu równowaga.

Balans i Równowaga

Równowaga w życiu w czasie epidemii.

Jeśli o mnie chodzi, to powoli zaczęło mi brakować pomysłów, jak sprawić aby moje życie wyglądało tak, jak dotąd. Skąd mam brać siły i energię, kiedy równowaga mojego dnia czy tygodnia została całkowicie zachwiana? Obecnie moje dyżury wynoszą 15 godzin a nie tak jak kiedyś 11,5 godziny. Wydłużenie czasu pracy daje się odczuć na poziomie nie tylko fizycznym, ale i emocjonalnym. Dodatkowo ilość pacjentów, którą zajmuję się teraz w ciągu 11,5 godziny wzrosła o 50%. To jest ogromne przeciążenie dla organizmu a najgorsze w tym jest to, że nie wiadomo jak długo to jeszcze potrwa. Do zmęczenia fizycznego dochodzi przedłużający się stres, zarówno w pracy jak i w życiu codziennym.

Z trudem znajduję czas i siły na codzienną praktykę jogi oraz zwykłe zajmowanie się domem. Na pisanie bloga zwyczajnie brakuje mi czasu i siły. Życie zaczyna przypominać marną egzystencję, w której jest czas jedynie na pracę i odpoczynek po niej. Nie mogę korzystać z pięknej pogody, tak jakbym chciała. Plaże, lasy i parki są ciągle zamknięte, przynajmniej w Irlandii. W zasadzie mogę jedynie bezkarnie podróżować do i z pracy. Zostałam pozbawiona możliwości planowania, przynajmniej długoterminowego. Nie wiem, czy wakacje będą w tym roku możliwe, czy uda mi się gdzieś pojechać, czy może pandemia będzie trwała bez końca. Z jednej strony jesteśmy wszyscy niby bezpieczni w swoich własnych domach, nie brakuje nam jedzenia, jednak człowiek do pełnej egzystencji potrzebuje czegoś znacznie więcej.

Równowaga w Życiu a Potrzeby Człowieka.

Maslow ustalił swego czasu hierarchię ludzkich potrzeb i choć model ten ma wielu krytyków, myślę że na potrzeby dzisiejszego tematu taka systematyka w zupełności wystarczy. Nie chodzi mi bowiem o naukową rozprawę na temat ludzkich potrzeb, ale o zrozumienie pewnego zjawiska.

Potrzeby Fizjologiczne.

Oczywiście, wszyscy musimy jeść, pić i spać. Pozbawienie człowieka któregoś z tych elementów będzie skutkować poważnymi konsekwencjami. Każdy z nas wie, że bez jedzenia można trochę wytrzymać, jednak jeśli chodzi o wodę, to sprawa robi się nieco bardziej nagląca. Pić po prostu człowiek musi w miarę regularnie i dosyć często. Mimo XXI wieku nie każdy na naszej planecie ma dostęp do świeżej wody pitnej, więc możemy uważać się za szczęściarzy, że problem póki co nas nie dotyczy.

Sen to kolejna niezmiernie ważna potrzeba. Każdemu z nas zdarza się „zarywać” noce, jednak w pewnym momencie natura da o sobie znać i wszystko inne będzie musiało zejść na dalszy plan. Po prostu nie zrobisz nic póki się nie wyśpisz. Pozbawianie ludzi snu jest jedną z powszechnie znanych i do dzisiaj stosowanych tortur. W sytuacji, kiedy potrzeby fizjologiczne nie mogą być zaspokojone, równowaga i balans ludzkiego organizmu zostają zachwiane.

Podsumowując, jeśli nie zostaną zaspokojone Twoje podstawowe potrzeby fizjologiczne, nie będziesz się martwić o zaspokojenie tak zwanych potrzeb wyższego rzędu. Jeśli jednak masz co jeść, pić, gdzie spać i czym oddychać, jeśli nie jest Ci zimno i masz schronienie, zaczyna się pojawiać potrzeba czegoś więcej.

Potrzeby Wyższego Rzędu.

Potrzebę bezpieczeństwa stawiamy niemal na pierwszym miejscu, na równi z potrzebami fizjologicznymi. Chociaż nie jest to potrzeba fizjologiczna, to jednak trudno by było funkcjonować w świecie pełnym niebezpieczeństw. Stan pandemii jest właśnie takim stanem, kiedy potrzeba bezpieczeństwa każdego z nas jest przynajmniej zachwiana. Przede wszystkim ludzie obawiają się o swoje zdrowie i zdrowie swoich bliskich. Jest jednak i inny wymiar braku bezpieczeństwa. Wielu ludzi zostało bez pracy, bez środków do życia, upadają mniejsze i większe biznesy. Nikt nie wie, jak długo pandemia będzie trwała i jak długo pozostaniemy „zamknięci” we własnych domach. Równowaga naszego życia została zaburzona i trudno nam się odnaleźć w nowej rzeczywistości.

Kolejnym niezwykle ważnym aspektem jest czynnik społeczny. Odludek i osoba introwertyczna nie za bardzo będzie odczuwać izolację. Większość ludzi potrzebuje jednak do codziennego funkcjonowania kontaktu z drugim człowiekiem. To właśnie kontakty międzyludzkie umożliwiają realizację potrzeb takich jak: przyjaźń, miłość, szacunek, poważanie, przynależność czy samorealizacja. Można zdobywać wiedzę w zaciszu domowym, jednak przychodzi moment kiedy chcemy się podzielić naszymi umiejętnościami, wymienić poglądy z innymi. Każdy chce wyznaczać sobie jakieś cele a następnie je realizować. Spełnianie i zaspokajanie swojego potencjału jest niezwykle ważne dla prawidłowego funkcjonowania ludzkiego umysłu. Każdy z nas ma także potrzeby estetyczne i poznawcze. Lubimy chodzić to teatru, na wystawy sztuki czy też jeździć na wycieczki i poznawać nowe miejsca. Człowiek potrzebuje również realizować swoją potrzebę kompetencji. Poczucie wolności i niezależności jest także bardzo silną potrzebą każdego z nas.

Balans i równowaga wszystkich wyżej wymienionych elementów ma kluczowe znaczenie dla zachowania zdrowia fizycznego i psychicznego człowieka. Jeśli zaczyna ich brakować lub równowaga między nimi zostaje zachwiana, pojawiać się zaczną problemy.

Co dzieje się z nami w okresie Pandemii?

Jak wspomniałam wcześniej, poczucie bezpieczeństwa jest przynajmniej zachwiane, jeśli nie całkowicie odebrane niektórym z nas. Ciężko jest wyznaczać sobie długoterminowe cele, gdy czekająca przyszłość jest niepewna i nieprzewidywalna. Wolność każdej jednostki a także jej niezależność została nam niemal całkowicie odebrana. To wszystko na skutek tajemniczego wirusa, na którego nikt nie znalazł do tej pory lepszego sposobu, niż izolowanie ludzi.

Ograniczenia i Zakazy

Ludzie pokornie się godzą na wszystkie wprowadzane restrykcje. Nikt nie chce przecież wyjść na samolubnego egoistę, nie troszczącego się o zdrowie i dobro innych. To na prawdę godna pochwały postawa, czujemy się za siebie wspólnie odpowiedzialni, pomagamy słabszym. Doskonały egzamin ze społeczeństwa zdajemy na piątkę z plusem. Jak jednak długo możemy wytrzymywać taki stan? Jak długo ja mogę pracować 15 godzinne dyżury a Ty na przykład pozostawać bez pracy? Kiedy przyjdzie moment, że ludzie zaczną się buntować przeciwko wszystkim restrykcjom, a przynajmniej przeciwko niektórym z nich? Jak długo możemy nie odwiedzać naszych bliskich? Jak długo nasze dzieci mogą być zamknięte w domach bez negatywnych skutków, szczególnie dla ich psychiki?

Niektóre rządy decydują się zmniejszać restrykcje, wprowadzając rozluźnienie zasad bardzo powoli. Przecież jednak wirus nie zniknął, dlaczego miałby, skoro nic oprócz izolacji nie było przedsięwzięte. Codziennie słyszymy o nowych zakażeniach.

Statystyki

Podawane są liczby tych, którym się udało wyzdrowieć oraz tych, którzy nie mieli tyle szczęścia. Jeśli jednak testujemy tylko osoby, u których pojawiły się objawy, to czemu jest tak duża liczba osób, co do których nie wiadomo, co się z nimi stało? Jeśli patrzę na statystyki z 10 maja 2020 roku, z godzin porannych, ukazują mi się następujące liczby dotyczące całego świata:

4 101 772 przypadków COVID-19

280 443 zgonów

1 441 791 ozdrowień.

Skoro testujemy tylko osoby z objawami lub mające kontakt z chorym, to co się stało z dokładnie 2 379 488 przypadkami? Wciąż chorują czy nie zachorowali wcale? W jakim są stanie? Tego niestety statystyki nie podają.

Faktem jest, że nigdy wcześniej takich restrykcji nie wprowadzono i tak za bardzo nikt nie wie, jak sobie z tą sytuacją radzić, ani zwykły obywatel ani rządzący politycy. Zaczynają pojawiać się różnego rodzaju spekulacje. Niektórzy twierdzą, że wirus w ogóle nie istnieje a wszystkie obostrzenia zostały wprowadzone w zupełnie innym celu.

Podejrzewam, że zwykły człowiek jak Ty czy ja nigdy nie dowie się całej prawdy. Myślę jednak, że warto szukać informacji nie tylko w popularnych stacjach telewizyjnych. Podobno w każdej plotce kryje się ziarenko prawdy, myślę więc, że warto czerpać informacje z różnych źródeł. Opinię jak zwykle radzę wyrobić sobie samemu, na podstawie poznanych osobiście faktów i teorii.

Niektórzy nazywają obecny stan pandemią, inni epidemią a jeszcze inni stanem wyjątkowym lub szczególnym. Niezależnie od nazwy znaleźliśmy się w zupełnie nowej, nie do końca odpowiedniej dla naszego zdrowia fizycznego i psychicznego sytuacji. Czemu więc tak nam doskwierają zmiany i zaostrzenia? Czemu tak trudno jest nam przyjąć nowy styl życia? Ponieważ w naszym obecnym życiu zabrakło równowagi.

Równowaga a Yin i Yang

Równowaga to stan do którego dąży nasz organizm na płaszczyźnie chociażby fizycznej. Myślę, że najwłaściwiej opisuje stan równowagi koncepcja Yin i Yang.

Koncept yin i yang wywodzi się z antycznej filozofii chińskiej. Dwie pierwotne siły, przeciwne sobie a jednocześnie oddziałujące na siebie i się wzajemnie uzupełniające odnaleźć można w całym wszechświecie, także w ludzkim organizmie. Dwie części naszego układu nerwowego: współczulna i przywspółczulna wzajemnie na siebie oddziałują, dążąc do osiągania stanu równowagi. To jak dwie stale ścierające się siły, jak yin i yang właśnie.

Czym jest Yang i Yin?

Yang to męska część natury. W przyrodzie oznaczać będzie południową stronę, dzień, lato, słońce, ciepło, ogień, niebo i wiatr. Ludzie z dominującym pierwiastkiem Yang to osoby otwarte na towarzystwo innych, pogodne, aktywne oraz pełne radości życia. Liczby parzyste zalicza się do Yang.

Yin to z kolei żeński pierwiastek utożsamiany z nocą, księżycem, stroną północną, zaciemnieniem lub zachmurzeniem, wodą i ziemią. Yin charakteryzuje się biernością, uległością, smutkiem, chłodem i zimnem. Osoby o cechach Yin są zamknięte w sobie, nie okazują uczuć na zewnątrz i nie potrzebują towarzystwa innych. Yin to liczby nieparzyste.

Filozofia Yin i Yang.

Siły Yin i Yang są swoimi przeciwieństwami, jednak nigdy nie są to przeciwieństwa bezwzględne. W każdym Yin jest trochę Yang i w każdym Yang jest trochę Yin. Nigdy żadna rzecz nie jest całkowicie Yin lub Yang. Jedna rzecz nie może istnieć bez drugiej:

– nie ma kłamstwa bez prawdy

– po nocy zawsze przychodzi dzień, a po zimie lato

– nie ma życia bez śmierci

Każdy aspekt Yin czy Yang można podzielić następnie na mniejsze elementy, które będą składać się znowu z Yin i Yang.

Yin i Yang w Obecnej Sytuacji Człowieka na Świecie?

Życie człowieka musi charakteryzować równowaga i balans. W ciągu doby musi się znaleźć odpowiednia ilość czasu na pracę i na wypoczynek. Życie rodzinne i towarzyskie jest bardzo ważne, ale trzeba też umieć znaleźć czas dla samego siebie. Jest czas na wysiłek i na odpoczynek, na aktywność i sen. Kiedy te elementy ulegają zaburzeniu, pojawiają się problemy. Pandemia narzuciła nowe normy. Na jednych wymusza się pracę ponad siły (pracownicy tzw pierwszej linii). Z kolei inni ludzie zostają tej pracy pozbawieni, także wbrew ich woli.

Nie ma większego znaczenia, czy pracujesz ponad siły czy masz zbyt dużo wolnego czasu. Równowaga została zachwiana i prędzej czy później zaczniesz odczuwać następstwa tego stanu. Pojawią się zmienności nastroju, zaburzenia snu od bezsenności po nadmierną senność. Brak motywacji do działania z powodu braku bodźców czy perspektyw. Im dłużej taki stan się będzie utrzymywał, tym więcej szkód dla naszego ciała i umysłu.

Nowa Rzeczywistość.

Osobiście, jestem lekko przerażona cała tą sytuacją. Nie wirusem bo przecież choroby są nieodłącznym elementem naszego życia. Kiedyś strach budziło słowo „sepsa”, każda infekcja mogła się nią zakończyć. Dzisiaj jest to „koronawirus”. Czy nie masz czasami wrażenia, że świat się jakby zatrzymał i nie dzieje się nic oprócz infekcji COVID-19?

  • Kiedyś codziennie wiadomości były pełne informacji na temat wypadków, sensacji ze świata medycznego (np. nieudzielenie pomocy) czy innych kataklizmów. Teraz nic takiego nie ma, prawda? A jeśli nawet coś się pojawi, to bardzo rzadko. Jak to możliwe?
  • Nie wiem jak jest obecnie w Polsce, wiem natomiast jak jest i było w Irlandii. Na łóżko w szpitalu ludzie czekali dotąd około 5 dni. Szpitale i oddziały SOR były zawsze przepełnione. Teraz, po raz pierwszy od wielu lat szpitale świecą pustkami w oczekiwaniu na pacjentów zarażonych wirusem COVID-19.
  • Co stało się z tymi wszystkimi pacjentami, którzy z różnych powodów decydowali się na wizytę w szpitalu? Już nie mają dolegliwości czy może poprzez propagandę w mediach wolą nie iść do szpitala i cierpieć w zaciszu domowym? Jeśli tak, to należałoby sobie zadać pytanie, ilu pacjentów zlekceważy objawy, których nie powinno lekceważyć, w obawie przed koronawirusem? Ilu osobom to zaszkodzi a ile z nich zwyczajnie umrze bo nie otrzyma pomocy na czas?
  • Zabiegi medyczne tak zwane planowe są odwoływane lub przekładane na inny, bliżej nie znany nikomu termin. A jak już epidemia się skończy, to czy wtedy szpitale będą w stanie nadgonić wszystkie przekładane wcześniej zaległości? To tak jak z płaceniem rachunków. Niby nikt nie wyłączy Ci teraz prądu, jeśli za niego nie zapłacisz, ale przecież też nikt zaległości Ci nie umorzy. Kiedyś trzeba będzie zapłacić i podobnie jak w szpitalach czy innych placówkach medycznych, trzeba będzie zaległości nadrabiać.

Izolacja Groźniejsza niż Wirus?

Sytuacja według mnie jest dosyć dziwna i lekko niepokojąca. Jak już wspominałam człowiek potrzebuje od życia znacznie więcej niż można sobie zapewnić na przymusowej izolacji. Potrzebny nam ruch, wysiłek, zarówno fizyczny jak i umysłowy. Potrzebujemy kontaktów z ludźmi, z bliskimi, ale także zawierania nowych znajomości. Z drugiej strony musimy znaleźć chwilę dla samych siebie, odrobinę prywatnego miejsca i przestrzeni. Potrzebujemy stabilności, możliwości planowania i orientacyjnego przewidywania przyszłości. Im dłużej nasze władze będą nas trzymać w izolacji dla naszego dobra, tym gorzej się to dla nas skończy.

Jak Odzyskać Balans?

Dla mnie ten trudny czas jest pełen wyzwań i niewiadomych. Czy będę mogła ukończyć kurs, na który się zapisałam, czy w ogóle odbędzie się on w wyznaczonym wcześniej terminie? Jak długo jeszcze przyjdzie mi pracować wydłużone dyżury? Kiedy będę mogła polecieć do domu aby spotkać się z moim tatą, a także kiedy on będzie mógł mnie odwiedzić? Same niewiadome a odpowiedzi niestety brak.

Jak więc żyję, jak staram się sobie pomóc w tych trudnych warunkach?

Nie zrezygnowałam z jogi, jednak praktyki ograniczyłam poczatkowo do 1 dziennie, około 30 minutowej. Obowiązkowo znajduję czas na medytację bo to daje mi pewnego rodzaju ukojenie emocjonalne. Staram się spacerować każdego wolnego dnia, słucham jednak swojego organizmu. Jeśli jestem bardzo zmęczona, zwyczajnie odpuszczam. Przede wszystkim staram się zachować spokój i nie walczyć z otaczającym światem. Próbuję zwyczajnie żyć z dnia na dzień, bez większego planowania. Nie zawsze się udaje, jednak wszyscy w domu pracujemy nad tym aby zachować spokój.

Promyczek Nadziei

Ostatnia pełnia księżyca, tak zwany super księżyc natchnęła mnie nadzieją i optymizmem. Dosłownie czuję przypływ energii. Znowu mam chęć do działania. Być może potrzebowałam takiego resetu. Odcięłam się na chwilę od wszystkiego i teraz czuję, że mogę znowu góry przenosić. Opracowałam swoją nową sekwencję, która zajmuje mi godzinę każdego ranka, jednak napawa mnie taką radością, że aż chce mi się ćwiczyć. W mojej praktyce w końcu znalazły się wszystkie asany, które uważam za ważne i które lubię robić. Jest tam Powitanie Księżyca i Słońca oraz asany dobre na całe ciało i umysł. Jako, że ćwiczę gdy jeszcze jest ciemno, zaczynam od Powitania Księżyca, potem przychodzi czas na Powitanie wschodzącego powolutku Słońca a na koniec reszta niezbędnych według mnie asan. Po takiej sekwencji czuję, że jestem gotowa na nowe wyzwania. Praktykę kończę 15 minutową medytacją. Po takim poranku, z głową pełną pomysłów i ogromem energii radośnie wkraczam w rozpoczynający się dzień.

Teraz wierzę, że już za dosłowną chwilkę wpadnę w ten nowy i nieco szalony, ale jednak rytm. Nie mogę jeszcze obiecać cotygodniowych i regularnych wpisów. Czas pokaże, jak to wszystko się będzie układać. Pomysłów mi jednak nie brakuje, jedynie z czasem mam w tej chwili problem. W miarę możliwości będę poruszać różne tematy. W najbliższej jednak przyszłości skupię się na dokończeniu Mini Poradnika Asan z Praktyki Powitania Słońca.

Co Dalej?

Dzięki pozytywnej energii, którą otrzymałam zaledwie parę dni temu od wszechświata, wiem już, że muszę się skupić bardziej na sobie. Wydłużam więc moją poranną praktykę do godziny. Dodałam też kilka innych aktywności w ciągu wolnego dnia, które zacznę już od poniedziałku. Powoli wracam do siebie, do tego kim lubię i chcę być.

Mam nadzieję, że i Ty odnajdziesz szybko spokój ducha. Pamiętaj, nie ma takich przeciwności losu, z którymi my jako ludzie, nie umielibyśmy sobie poradzić. Pamiętaj też, że wszystko co się dzieje, dzieje się z jakiegoś powodu. Nawet gdy początkowo nie potrafimy dostrzec celu, gdy doświadczanie czegoś nie jest miłe. Po jakimś czasie, z perspektywy czasu okazuje się, że działo się to po coś. Z każdej sytuacji wychodzimy ostatecznie bogaci w nowe doświadczenie i wiedzę.

Jestem niezmiernie ciekawa jak Ty radzisz sobie w tych trudnych dla wszystkich czasach. Podziel się swoją opinią , doświadczeniem czy przemyśleniami. Na mojej stronie jest miejsce na wszelkie poglądy i opinie!

NAMASTE ❤

yoginimirabella

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *