Podsumowanie Roku.

Słuchaj Postu zamiast Czytać!

Czas na podsumowanie mijającego roku, szczególnie, że dzisiaj księżyc po raz ostatni w tym roku zaświeci na niebie w całej okazałości.

Ostatnia pełnia, nazywana „Zimowym Księżycem” ma podobno magiczną moc. Księżyc zawsze wpływał na zachowania i nastroje ludzi, jednak ten grudniowy jest ponoć odpowiedzialny za odczuwanie zmęczenia, rozdrażnienia lub bezsenności. Księżyc znajduje się teraz w Raku a to oznacza konieczność brania odpowiedzialności za swoje życie. Nie ma lepszego czasu niż teraz na podsumowanie mijającego roku. W czasie kiedy wydawać by się mogło, że tak niewiele zależy od nas, warto poświęcić chwilkę na celebrowanie ostatniej w tym roku pełni księżyca, ale także na podsumowanie minionego czasu oraz planowanie przyszłości.

Nie mogę wprost uwierzyć, że minął właśnie rok, odkąd zaczęłam moją stronę.

Jeszcze trudniej mi uwierzyć, że od ostatniego mojego wpisu minęły ponad 4 miesiące. Czas pędzi nieubłaganie, niezależnie od okoliczności. Za chwilę koniec roku 2020, dla jednych będzie to czas dobry na podsumowanie a dla innych zwiastun czegoś nowego, a więc pora na planowanie. Wielu z nas z utęsknieniem czeka końca tego niezbyt przychylnego dla nas roku, wierząc, że następny będzie lepszy. Jak jest więc z Tobą, podsumowujesz czy planujesz? A może warto znaleźć czas na jedno i drugie?

Podsumowanie mijającego roku warto jest zrobić z dwóch powodów.

Po pierwsze 2020 jeszcze trwa i chociaż na pierwszy rzut oka wydawał się to rok najgorszy z możliwych, to może jednak aż tak źle nie było? Trudno też o planowanie zmiany, jeśli nie mamy dogłębnej świadomości, co tak na prawdę chcemy zmienić. Dlatego właśnie podsumowanie jest tak ważne, dzięki niemu dostrzeżesz co było dobre a co powinno się zmienić. Sugeruję Ci wziąć kartkę papieru i zrobić cos w rodzaju „burzy mózgu”. Każde negatywne wydarzenie bądź emocja wywołuje także nieco dobrego. Trochę w stylu Jin i Jang, nie ma zła bez odrobiny dobra i odwrotnie, w każdej pozytywnej sytuacji jest odrobina dyskomfortu.

Jaki był 2020?

Pamiętam jak by to było wczoraj, Sylwestrowa Noc 2019/2020. Miałam przekonanie, że 2020 to będzie dobry i wyjątkowy rok. Myślę, że nikt z nas nie spodziewał się tego, co przyniosły pierwsze miesiące 2020 roku. Era pandemii: strach, ograniczenia, restrykcje. Wszyscy, mniej lub bardziej, byliśmy przerażeni. Niepewność jutra, strach o zdrowie i życie własne a przede wszystkim bliskich. Świat jakby się zatrzymał.

Część z nas uwięziona w domach, inni pracujący ponad siły aby zaspokoić podstawowe potrzeby społeczeństwa. Nikomu nie było, i nadal nie jest łatwo. Sytuacja każdego z nas jest inna, co nie znaczy, że lepsza, czy gorsza. Każdy z nas boryka się z własnymi problemami, tak było zresztą zawsze. Tym razem jednak coś nas łączy i paradoksalnie, widzę w tym coś dobrego. Wirus wywołał niezłe zamieszanie. Przewrócił do góry nogami wszystko to, co znane nam było do tej pory. Wymusił konieczność nauki nowych rzeczy: pracy i nauki zdalnej, ograniczeń w kontaktach międzyludzkich, innych form spędzania wolnego czasu.

Czy faktycznie wszystko to, co każdy z nas doświadczył, można uznać za jedynie złe?

Podobno nie ma tego złego…

Oczywiście, można narzekać i popadać w depresję. Jest to całkiem zrozumiałe, że każdy z nas ma powoli dosyć tych wszystkich ograniczeń, zmian i coraz to nowych zakazów. Jednak zamiast narzekać, postaraj się skupić na moment na pozytywach. Wiem, że jest trudno, jednak spróbuj. Więcej czasu spędzanego w domu, to przecież więcej czasu spędzonego z bliskimi zamieszkującymi pod jednym dachem. Może masz więcej czasu na rozwój nowych umiejętności, na naukę nowych rzeczy? Może pandemia wymusiła na Tobie podjęcie pewnych decyzji, które ciężko Ci było podjąć wcześniej? Podobno nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Chcę w to wierzyć, chcę aby tak faktycznie było. Nawet z najgorszego doświadczenia każdy z nas może wynieść coś pozytywnego. Czasem nie jest to od razu oczywiste, potrzeba czasu i dystansu aby dostrzec korzyści.

Międzykontynentalna Solidarność czyli Skutek Uboczny Pandemii

Niezależnie od miejsca zamieszkania, koloru skóry, wyznania czy sytuacji ekonomicznej wszystkich nas łączy jedno: niepewność jutra. Staliśmy się bardziej solidarni, bardziej wrażliwi na krzywdę czy niedolę innych. Pomagamy sobie wzajemnie i to chyba jest najpiękniejsze w całej tej przykrej sytuacji. Wielu z nas stara się być bardziej tolerancyjnych dla innych. Nawet jeśli ktoś radzi sobie całkiem nieźle, to jakoś łatwiej jest o zrozumienie dla innych, którzy tyle siły psychicznej nie mają. Chociaż dzielimy się jako ludzie obecnie na dwa obozy: tych co wierzą w COVID i tych, co w niego nie wierzą, to jednak wspieramy się i pomagamy sobie. To dobra rzecz, bardzo cenna i musimy zrobić wszystko aby tego nie zaprzepaścić, kiedy już wszystko wróci do normy.

A kiedy będzie „Normalnie”?

Chyba jednak nie prędko. Chociaż jest już niby szczepionka, to jednak jeszcze dużo czasu minie, zanim wszystko wróci do normy. I co tak na prawdę oznaczać będzie w przyszłości słowo „normalnie”? Może już nigdy nie będzie tak, jak było kiedyś, jednak to wcale nie musi oznaczać nic złego. Nikt nie lubi zmian, ale często zmiany są dobre, wymagają od nas jedynie czasu, abyśmy je zaakceptowali.

Towarzyszące wielu z nas uczucie apatii, braku energii czy chęci do działania nie jest niczym dziwnym. Mijający rok wystawił nas wszystkich na wielką próbę. Dodatkowo zbliżająca się Pełnia Zimowego Księżyca potęguje te wszystkie negatywne odczucia. Jednak pełnia już dzisiaj a po niej będzie już tylko lepiej. Dłuższe i cieplejsze dni, Nowy i na pewno lepszy rok, bo przecież gorzej już chyba być nie może.

21 czyli „oczko”

Wypatruję z nadzieją dnia 1 stycznia, podobnie jak większość z nas. Już za chwilkę zacznie się nowy, 2021 rok. 21 czyli tak zwane „oczko”. Liczba utożsamiana ze szczęściem, doskonałością i mądrością. Symbolizuje również niezależność i odpowiedzialność a także utrzymanie równowagi między dobrem a złem, między wartościami duchowymi i materialnymi. Przed nami więc dobry, pełen szczęścia i dostatku rok, postarajmy się go jak najlepiej wykorzystać.

Jak zakończyć stary „zły” rok i rozpocząć nowy „lepszy” 2021?

Głęboko wierzę, że joga pomaga na wszystko. Łatwo jest stanąć na macie, kiedy masz dobry humor, doskonałe samopoczucie i nie doskwierają Ci żadne troski. Jednak prawdziwą magię jogi poznasz tylko wtedy, kiedy na macie staniesz niezależnie od okoliczności. Dzień po dniu, choćby na 10 minut, ale systematycznie i wytrwale. Przede wszystkim czas na jogę powinny znaleźć osoby zestresowane lub z innymi problemami. Wiem, że nie jest łatwo, jednak zachęcam do spróbowania, szczególnie wtedy gdy sił brak dosłownie na cokolwiek. Stań lub usiądź na macie, zamknij oczy, zacznij oddychać i poczuj swoje ciało. Reszta zadzieje się sama!

Podsumowanie strategii, jak pozytywnie zacząć Nowy Rok!

Skoro akurat teraz nadchodzi ostatnia w tym roku pełnia Księżyca, to proponuję spokojną i relaksującą praktykę Powitania Księżyca, czyli Surya Namaskar. Istnieje wiele odmian tej praktyki, poniżej zdjęcie jednej z bardziej rozbudowanych.

Podsumowanie Roku - Moon Salutation

Powitanie Księżyca

Surya Namaskar nawiązuje do żeńskiej części natury w ciele ludzkim. Jako, że księżyc wykazuje działanie chłodzące i łagodzące, często tą sekwencję określa się jako Yin Joga. Ta praktyka ma na celu obniżenie energii (Nadis) oraz zbalansowanie jej. Nadis określają rodzaje energii w ludzkim ciele. Chociaż jest to sekwencja relaksująca, jednak wciąż pomaga zwiększyć poziom energii po ciężkim dniu.

Praktykę najlepiej wykonywać wieczorem lub wcześnie rano, wtedy kiedy księżyc jest widoczny na niebie.

Warto w każdej z asan pozostać chwilę dłużej, obserwując swoje ciało i pojawiające się odczucia czy emocje.

Powitanie Księżyca wykonuj z twarzą zwróconą do dłuższego końca maty, rozpoczynając od lewej strony ciała.

Nie zapomnij o łączeniu ruchu ciała z oddechem, nie spiesz się, wykonuj zmiany pozycji ciała powoli. Niech ruch ciała wynika z oddechu, niech oddech Cię prowadzi podczas całej praktyki.

Medytacja Dobra na Wszystko

Po relaksującej praktyce asan pora na prezent noworoczny dla Ciebie – Medytację Joga Nidra mojego autorstwa. Długo poszukiwałam odpowiedniej medytacji prowadzonej, która zawierałaby w sobie jednocześnie:

  • relaksację ciała i umysłu
  • świadomość oddechu i otaczającego świata
  • intencję medytacji
  • rotację świadomości
  • odczuwanie przeciwnych doznań
  • wizualizację przestrzeni wewnętrznej oraz obrazów
  • głęboką relaksację
  • poprawę jakości snu
  • praktykę wdzięczności
  • emocjonalne uwolnienie i uzdrowienie
  • rozwój miłości i szacunku do siebie oraz pogłębienie wiary w siebie

Medytacja Joga Nidra jest bardzo przyjemną praktyką, wykonywaną na leżąco. Podczas jej trwania nie powinno się zasnąć, jeśli jednak tak się stanie, to nic nie szkodzi. Widocznie tego właśnie potrzebowało Twoje ciało. Nie ma tu żadnej filozofii, wystarczy położyć się wygodnie i słuchać głosu w słuchawkach. Można śmiało powiedzieć, że ten rodzaj medytacji jest niezwykle trudno przeprowadzić samemu, dlatego właśnie pomocne jest korzystanie z medytacji prowadzonej. Istnieje wiele odmian tej techniki, w zależności od celu, jaki chcesz osiągnąć. Moim celem jednak było zawarcie wszystkich możliwych elementów w jednej medytacji. Tak powstała moja wersja, którą możesz słuchać na moim kanale na YouTube, serdecznie zapraszam.

Podsumowanie, ale jednak nie tylko, czyli Najlepsze Życzenia Noworoczne!!!

Przede wszystkim chciałam Ci serdecznie podziękować za to, że jesteś ze mną, że mnie czytasz, słuchasz lub oglądasz. To na prawdę dużo dla mnie znaczy!

Jesteś wyjątkową, niepowtarzalną osobą i masz przed sobą unikalne i niepowtarzalne zadanie, które możesz wykonać tylko Ty. Pamiętaj o tym każdego dnia. Kieruj się zasadami jogi w życiu a przede wszystkim jej główną zasadą, jaką jest Ahimsa. Nie krzywdź siebie w żaden sposób, nie krytykuj i nie potępiaj. Pokochaj siebie bo tylko jeśli Ty odnajdziesz spokój ze sobą, inni dookoła Ciebie będą mogli na tym skorzystać.

W Nadchodzącym Roku życzę Ci miłości, spokoju, bezpieczeństwa i spełnienia wszystkich marzeń. A jeśli planujesz jakieś noworoczne postanowienia, pamiętaj żeby ich nadmiar Cię nie przytłoczył. Postaw sobie jeden lub dwa cele, które będą możliwe do zrealizowania. Nie skazuj się z góry na niepowodzenie. Co najważniejsze, zrozum, że jedyną pewną rzeczą w życiu, jest jego nieustająca zmienność. Radość i smutek, sukces i porażka, zdrowie i choroba, bogactwo i bieda – to wszystko przeplata się w życiu każdego z nas. Ważne jest tylko to, jak szybko potrafisz się dostosować do nowej sytuacji. Nie myśl o tym co będzie, i tak tego nie wiesz, szkoda więc na to energii. Żyj dzisiejszym dniem, czasem teraźniejszym a Twoje serce niech wypełnia miłość i akceptacja do wszystkiego, co Cię otacza.

NAMASTE ❤

yoginimirabella

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *